Jedzie sobie bogaty człowiek limuzyną, patrzy a tu jakiś biedak wpiernicza trawę. Podjeżdża do niego bliżej i ze zdziwieniem pyta: - Czemu pan je trawę?
Po tym jak moja żona straciła obie ręce w wypadku samochodowym, staram się jej pomóc jak tylko mogę. Nawet przywiązałem jej gąbkę do twarzy, żeby mogła myć naczynia.