Mąż do żony: - Kochanie, dzisiaj będziemy uprawiać seks "na pszczółkę". - Czyli co, posmarujesz mnie miodem i będziesz zlizywał? - Nie. Ty podlecisz, possiesz i polecisz sobie.
Mąż wraca do domu i zastaje żonę ruchającą się z jego najlepszym przyjacielem. Zaczął awanturę, poleciały wyzwiska, jednak żona próbuje się wytłumaczyć: - Sam sobie jesteś winny!