Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i kontempluje swoje przyrodzenie: - Jeszcze dwa centymetry i byłbym królem! Na to jego żona: - Dwa centrymetry mniej i byłbyś królową.
Małżeństwo kłóci się na ulicy. W pewnej chwili mąż krzyczy: - Cicho bądź! Ty się wcale nie liczysz! - Co?! Mąż zatrzymuje taksówkę i pyta kierowcę: - Ile zapłacę za kurs na dworzec?